Dział: Gorące tematyDodaj artykuł

Nauczyciel - zawód czy powołanie?

Redakcja portalu

Historycznie rzecz ujmując, pracę nauczyciela, sędziego, lekarza, księdza traktowano jako powołanie. W ostatnich latach przemian polityczno-gospodarczych, profesje, szczególnie prawnicze i medyczne, przekształciły się w dochodowe spółki i straciły dużą część swojego etosu. Nie oznacza to, że w zawodach tych zabrakło profesjonalistów. Jest wielu pasjonatów, z powołaniem wykonujących swoja pracę, godziwie przy tym zarabiając. A jak postrzegany jest nauczyciel, któremu nie dane było przekształcenie szkoły w prywatną firmę ? Czy dzisiaj, wybierając pracę w szkole traktuje ją jako zawód, czy też kieruje nim powołanie? Nauczyciela łatwo się poddaje ocenie, straszy, związuje ręce coraz to nowymi zarządzeniami i procedurami. Szkoła winna być bezstresowa, uczniowie mają coraz większe prawa i pewność 100% promocji. Wszystko to przyczynia się do obniżania prestiżu zawodu nauczycielskiego. Czy możliwe jest przy takich założeniach właściwe wychowywanie i skuteczne nauczanie? Czy należy się dziwić, że spada poziom edukacji i pojawiają coraz to nowe problemy wychowawcze? Przez lata nie mówiło się głośno o zarobkach nauczycielskich, jakby sama misja zawodu miała zastąpić wynagrodzenie. Nauczyciel winien być człowiekiem bezinteresownym, ofiarnym, a najlepszą zapłatą za jego pracę były wyniki egzaminów jego wychowanków. A jak jest dzisiaj? Czy mamy prawo tylko wymagać niewiele dając w zamian jako społeczeństwo? Mamy za złe nauczycielom, że udzielają korepetycji, przyjmują od uczniów kwiaty na Dzień Nauczyciela, dodatkowo pracują. Chętnie publicznie ich krytykujemy, lekceważymy, odcinamy się od współpracy, zmniejszamy zakres uprawnień, nie dbamy o utrzymanie autorytetu w oczach naszych dzieci. Z drugiej jednak strony — oczekujemy od nauczycieli kompetencji, efektywności, innowacji, ciągłego dokształcania, a przede wszystkim, umiejętnego przekazywania wiedzy. Jako rodzice chcemy, by nasze dzieci pokonywały kolejne szczeble edukacyjne bez problemów, by dostawały się do wymarzonych szkół i uczelni i liczymy w tym na szkołę, a więc — nauczycieli. Czy jest możliwe, aby stan nauczycielski, pozbawiony wielu niezbędnych praw i narzędzi, nadal nisko wynagradzany i pozbawiany autorytetu, spełnił społeczne oczekiwania?


Komentarze: (3)Skomentuj artykuł

Halina
Czy jest możliwe, aby stan nauczycielski, pozbawiony wielu niezbędnych praw i narzędzi, nisko wynagradzany i pozbawiany autorytetu, spełnił społeczne oczekiwania? Oczywiście, że nie!

sylwia
uwazam ze artykul jest bardzo dobry i jest on szczera prawda popieram ludzi ktorzy maja takie zdanie

Piotr
Pracując od wielu lat w środowisku nauczycielskim mam coraz gorsze o nim zdanie. To środowisko, zawsze tak wykształcone i kulturalne, nigdy nie potrafiło upomnieć się o swoje. Nigdy też nie potrafiło (mimo wielu mądrych głów) skonsolidować się i jasno określić stanowisko. Nie potrafiło wygenerować silnego przedstawicielstwa, które by miało mandat i siłę żeby walczyć o sprawy naszej grupy zawodowej. Zawsze byliśmy i jesteśmy źle reprezentowani... Na czym to polega, że nie potrafimy spośród tylu wykształconych ludzi wybrać kogoś sensownego?... Pamiętam spotkanie w radiu przedstawiciela MEN z przedstawicielami ZNP oraz nauczycielskiej Solidarności... Rozpatrywano jakiś ważny problem... Z przerażeniem słuchałem jak obaj przedstawiciele związków ........ kłócą się... między sobą!!! Teraz, jak potulne baranki, (a może jak matołki?) daliśmy się zagonić do debilnej gry w awans zawodowy. Przecież ewidentne jest to, że narzucono tę grę nam tylko po to by spowolnić i ograniczyć podwyżki. I niech nikt nie mydli oczu naszym rozwojem, czy podnoszeniem poziomu nauczania! Przecież jest to tylko gra. Gra na papiery i sprawozdania. Liczy się tu bajer, procedury, humor komisji... i pewnie jeszcze odgórne rygory finansowe. Wpłynęło to też źle na stosunki koleżeńskie. Kiedyś bezinteresowna, wzajemna pomoc - to było coś co stwarzało przynajmniej sympatyczną atmosferę. Teraz już tak nie jest. Każdy patrzy swego. Kolega stał się konkurentem. Daliśmy sobie zabrać nawet tę kulturalną atmosferę wzajemnego szacunku i wzajemnej bezinteresowności....

Przydatne linki


ankieta


- R E K L A M A -